Polacy coraz bardziej świadomi – co 4 minuty ktoś zastrzega dokument w obawie przed niechcianym kredytem

Liczba oszustw finansowych lawinowo rośnie, a przestępcy stają się coraz bardziej zuchwali. Niemal codziennie w mediach pojawiają się ostrzeżenia przed nowymi metodami działania oszustów. Na szczęście rośnie też świadomość konsumentów. Już co 4 minuty ktoś zastrzega swój dokument tożsamości w przypadku jego utraty
lub w obawie o wyciek swoich danych  – wynika z najnowszego raportu infoDOK za II kwartał 2021 roku.

Telefoniczne i internetowa oszustwa, w ramach których przestępcy podszywając się pod znaną firmę lub instytucję, próbują wyłudzić od konsumenta jego dane osobowe lub inne wrażliwe informacje to już prawdziwa plaga. Konsumenci muszą być ostrożni, bo podanie numeru PESEL lub innych poufnych danych nieznanej osobie, może zakończyć się niechcianym długiem. Podobny scenariusz czeka nas w przypadku zgubienia bądź kradzieży dokumentów, chyba że pilnie je zastrzeżemy, czego świadomych jest coraz więcej osób. Tylko w II kwartale 2021 r. do systemu Dokumenty Zastrzeżone zgłoszono ponad 37 tys. sztuk nowych dokumentów (1). Ale nawet w sytuacji, gdy bardzo szybko zareagujemy i zastrzeżemy swój dowód, warto sprawdzić, czy nasze dane nie dostały się w niepowołane ręce. Jak sprawdzić, czy ktoś zdążył wyłudził kredyt na nasze nazwisko oraz czy trzeba spłacać zobowiązanie zaciągnięte przez oszusta? Wyjaśnia Fundacja Rozwoju Rynku Finansowego.

Jak i gdzie sprawdzić stan swojego zadłużenia?

Najprostszym sposobem zweryfikowania, czy ktoś przy wykorzystaniu naszych danych osobowych zaciągnął na nasz koszt kredyt, pożyczkę lub inne zobowiązanie, np. kupił coś na raty, jest sprawdzenie naszej aktywności kredytowej w Biurze Informacji Kredytowej. W raporcie BIK, do którego możemy wykupić dostęp jednorazowo bądź cyklicznie, znajdziemy wszystkie informacje o historii naszych zobowiązań finansowych, zarówno tych zaciągniętych w bankach i instytucjach pożyczkowych, jak też w towarzystwach ubezpieczeniowych czy innych firmach. Podobne rozwiązania oferują także pozostałe biura informacji gospodarczej, z których również warto skorzystać.

Co zrobić z niechcianym długiem?

Jeśli okaże się, że oszuści byli sprytniejsi od nas, a na naszym koncie widnieje kilka cudzych zobowiązań, nie popadajmy w panikę, tylko jak najszybciej zgłośmy ten fakt policji. Pamiętajmy, aby poprosić funkcjonariusza nas obsługującego o wydanie potwierdzenia złożonego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, w tym przypadku – kradzieży tożsamości. Taki dokument ułatwi i przyspieszy procedowanie sprawy w instytucji, w której mamy zadłużenie.

W drugim kroku, zgłośmy zaistniałą sytuację w każdej firmie, w której posiadamy niechciane zobowiązanie. Gdy kredytodawca zostanie poinformowany o nieuprawnionym wyłudzeniu świadczenia, wstrzyma jakiekolwiek działania windykacyjne do czasu formalnego wyjaśnienia sprawy.

Czy trzeba spłacić kredyt zaciągnięty przez oszusta?

Kwestia konieczności uregulowania zobowiązań zaciągniętych na nasze dane przez obce osoby to największa obawa, jaka pojawia się w chwili, gdy dowiadujemy się o niechcianym zadłużeniu. Istnieje jednak droga prawna do uwolnienia się od długu zaciągniętego na nasze dane przez oszusta. Umowa zawarta przez osobą trzecią, która
w sposób nieuprawniony powołuje się na dane innej osoby lub posługuje się sfałszowanymi dokumentami, może być bowiem skutecznie podważona. Jednakże ciężar udowodnienia faktu, że ktoś posłużył się naszą tożsamością spoczywa na obowiązku osoby poszkodowanej. Wraz z ogłoszeniem wyroku potwierdzającym, że jesteśmy niewinni, a mieliśmy do czynienia z kradzieżą tożsamości i wyłudzeniem świadczenia, kredytodawca (lub inny podmiot w zależności od charakteru wyłudzenia) zgłasza swoje roszczenia wobec osoby, która dokonała przestępstwa.

Na koniec ważna wskazówka. „Osoby poszkodowane powinny pamiętać, aby wraz z zakończeniem sprawy na etapie sądowym zgłosić się do Biura Informacji Kredytowej oraz pozostałych biur informacji gospodarczej z prośbą o wykreślenie uchylonego zobowiązania z naszej historii kredytowej. Warto również rozważyć skorzystanie z zastrzeżeń lub alertów kredytowych, które zabezpieczą nas przed tego typu sytuacjami w przyszłości” – radzi Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego.

(1) https://dokumentyzastrzezone.pl/wp-content/uploads/2021/07/infodok.2021.04-06.wydanie.46.pdf

LOKALIZACJA

  • Ul. Piękna 15/16,
    00-549 Warszawa

  • +48 22 55 99 496

  • kontakt@frrf.pl

KONTAKT DLA MEDIÓW

PROFILE SPOŁECZNOŚCIOWE

Przewiń do góry