Finanse żaków – jak utrzymać w ryzach studencki budżet?

Po roku studiowania w trybie zdalnym czas powrócić w mury uczelni. Większość szkół wyższych zapowiada przynajmniej częściowy powrót do nauki stacjonarnej, a to dla wielu studentów oznacza konieczność opuszczenia domów rodzinnych i rozpoczęcie przygody z samodzielnym zarządzaniem finansami. Fundacja Rozwoju Rynku Finansowego radzi, jak racjonalnie gospodarować pieniędzmi, by uniknąć efektu pustego portfela już w połowie miesiąca.

Wyprowadzka od rodziców i studiowanie w innym mieście stanowią duże wyzwanie dla młodych osób, dopiero wkraczających w dorosłość. Wiąże się to również z wysokimi kosztami, m.in. wynajęcie mieszkania lub opłaty za pobyt w akademiku, wyżywienie czy transport. Warszawski Instytut Bankowości oraz Związek Banków Polskich w najnowszym raporcie „Portfel studenta” szacują miesięczne wydatki studentów uczelni stacjonarnych na około 2 tys. złotych. W przypadku konieczności uiszczania czesnego koszty te rosną o dodatkowe kilkaset złotych miesięcznie. Choć studenci znani są ze swojego sprytu w zarządzaniu wydatkami i pomysłowości w ich minimalizowaniu, to jednak nadal łączne koszty utrzymania pozostają wysokie.

Jak i gdzie szukać oszczędności w skromnych budżetach żaków oraz jak rozsądnie zarządzać pieniędzmi, radzi FRRF.

  • Po pierwsze, spróbuj dorobić

Znane powiedzenie „biedny jak student” aktualnie traci nieco na znaczeniu, gdyż na rynku pojawia się coraz więcej ofert pracy – stałej bądź dorywczej – skierowanych do tej właśnie grupy, z których warto skorzystać, jeśli chcemy podreperować nasz budżet. Duże możliwości stwarza na tym polu internet i popularyzacja w ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy pracy zdalnej. Rynek pracy na tyle się też zmienił w ostatnich latach, że coraz rzadziej można natknąć się na ofertę bezpłatnych staży czy praktyk zawodowych. Firmy konkurują między sobą o pracowników, także tych przyszłych, dzięki czemu coraz częściej oferują wynagrodzenie wraz z innymi benefitami nawet tym osobom, które dopiero przyuczają się do zawodu. I choć student rzadko może liczyć na taką pensję jak doświadczony pracownik, rozpoczęcie pracy zawodowej jeszcze za czasów akademickich, nawet za mniejsze pieniądze, powinno zaprocentować w przyszłości i pomóc w rozwoju kariery zawodowej.

  • Oszczędzanie nie musi być trudne

Student i oszczędzanie brzmią jak oksymoron, ale jednak nie warto tak szybko podawać w wątpliwość tego sformułowania. Otóż regularne odkładanie nawet drobnych sum, np. kilka procent od każdej transakcji dokonanej kartą płatniczą przelewane automatycznie przez bank na specjalne subkonto oszczędnościowe, pozwoli nam za jakiś czas uzbierać okrągłą sumę, którą zapewne każdy student będzie dobrze wiedział jak zagospodarować. Istnieje wiele metod oszczędzania – możemy odkładać do przysłowiowej skarpety albo korzystać ze specjalnych aplikacji lub rozwiązań bankowych. Ważne, aby być zmotywowanym do oszczędzania i wyznaczyć sobie cel, np. 50 zł lub 100 zł miesięcznie, którego będziemy się trzymać.

Poza tym możemy oszczędzać, nie tylko rezygnując z pewnej kategorii wydatków, jak np. kawa na mieście czy wyjście do restauracji ze znajomymi, ale także poprzez szereg innych działań, które przyniosą wymierne korzyści. Jednym z nich jest tzw. mądre kupowanie, czyli robienie zakupów w oparciu o konkretną listę, polowanie na przeceny i promocje w sklepach, kupowanie wielopaków i produktów o większej pojemności czy też zbieranie punktów lojalnościowych w poszczególnych sieciach handlowych.

  • Wydawaj, ale z głową!

Jak wiadomo wydawanie jest zdecydowanie przyjemniejsze niż oszczędzanie, ale żeby to drugie było w ogóle możliwe, do wydawania też musimy podejść racjonalnie. Podstawą jest planowanie wydatków, a tych studenci mają sporo. Żywność, ubrania, bilety komunikacji miejskiej, abonament telefoniczny i za internet, usługi subskrypcyjne, wyjścia na miasto, kosmetyki czy bilety na koncert lub do kina to tylko niektóre z nich. O wiele łatwiej będzie nam nad nimi zapanować, jeśli wcześniej je rozplanujemy. Niezależnie czy utrzymujemy się ze stypendium, kredytu studenckiego, wspierają nas rodzice lub podjęliśmy pracę, w każdym z tych wariantów powinniśmy szczegółowo rozpisać nasz miesięczny budżet w podziale na przychody i wydatki. Przeanalizujmy historię naszego rachunku w banku i sprawdźmy, jakie wydatki pojawiły się u nas w ciągu ostatnich 3 miesięcy, spróbujmy je przyporządkować do poszczególnych kategorii i sprawdźmy, czy w którejś z nich nie wydajemy za dużo i czy jest szansa, aby jakoś te kwoty ograniczyć. Dla przykładu, jeśli zauważymy, że dużo wydajemy na przekąski w trakcie dnia, typu: kanapki, ciastka czy słodycze, być może dobrym rozwiązaniem będzie samodzielne przygotowywanie drugiego śniadania w domu. Wyjdzie to na dobre nie tylko dla naszej kieszeni, ale także zdrowia. Planując budżet, możemy skorzystać ze specjalnych aplikacji na telefon lub komputer, ale nawet tak tradycyjna metoda, jak spisywanie wszystkiego ręcznie na kartce też powinna przynieść zamierzone rezultaty. Ważne, aby po prostu wyrobić w sobie nawyk spisywania spodziewanych wydatków i ich planowania.

  • Karta czy gotówka? Postaw na jedno rozwiązanie

Studentom, którzy wyprowadzają się od rodziców i zaczynają poznawać smak samodzielnego życia, zdecydowanie łatwiej będzie trzymać w ryzach swój budżet, jeśli z góry ustalą sobie limity tygodniowych wydatków. A te z kolei będzie łatwiej kontrolować, jeśli będziemy trzymali się jednej metody wydawania pieniędzy. Niestety wiele osób płacąc niekiedy kartą a niekiedy gotówką, szybko gubi się w swoich finansach i nie jest w stanie zapanować nad tym, na co, gdzie i kiedy „rozeszły” się im dane środki. Dlatego lepiej jest postawić na jedno rozwiązanie, przy czym musi być ono dostosowane do naszego stylu życia i preferencji. I oczywiście warto mieć świadomość, że trudno jest trzymać się tylko określonej metody, bo wciąż w wielu miejscach możemy płacić tylko gotówką, jednak starajmy się takie sytuacje ograniczyć do minimum. Korzystanie z jednego rozwiązania pozwoli nam bowiem szybko określić, jaka kwota nam pozostała do dyspozycji, ile już wydaliśmy i jaką część całości stanowi ta kwota.

  • Unikaj zakupów na kredyt

Choć potrzeby studentów są wysokie, starajmy się unikać kupowania na kredyt – czy to w formie płatności odroczonych, kredytów ratalnych czy pożyczek gotówkowych. Taka forma finansowania zakupów może wydawać się atrakcyjna – już nawet drobne wydatki w kwocie 200 czy 300 zł możemy rozłożyć na raty w wysokości kilkunastu złotych miesięcznie – jednak dość często dla wielu osób okazuje się zgubna. Szczególnie dla osób młodych, dopiero wkraczających w świat finansów i uczących się zarządzania własnymi funduszami. Wystarczy, że kilkukrotnie w podobnym czasie zdecydujemy się na zakupy finansowane kredytem, a suma miesięcznych rat może wzrosnąć do kwoty znacząco przekraczającej nasze możliwości.

  • Współdziel koszty ze znajomymi

Trend sharing economy już od kilku lat jest znany nad Wisłą, a szczególną popularność zyskał wśród osób młodych. Ekonomia współdzielenia to idealna formuła dla osób chcących prowadzić zrównoważone życie i troszczących się o ekologię, ale idealnie pasuje także dla tych osób, którzy po prostu chcą ograniczać swoje wydatki. Jakiego rodzaju koszty można współdzielić? Możliwości jest wiele. Wspólne dojazdy na uczelnie lub domu rodzinnego, jedna usługa subskrypcyjna z dostępem dla kilku kont, wymiana ubrań, kosmetyków bądź książek czy wspólne gotowanie to tylko przykłady, w jakich aspektach życia można czerpać z filozofii współdzielenia, którą na pewno z korzyścią odczujemy w naszych portfelach.

LOKALIZACJA

  • Ul. Piękna 15/16,
    00-549 Warszawa

  • +48 22 55 99 496

  • kontakt@frrf.pl

KONTAKT DLA MEDIÓW

PROFILE SPOŁECZNOŚCIOWE

Przewiń do góry